Pierwsza w bieżącym roku kalendarzowym katecheza audiowizualna w naszej Bazylice z udziałem księdza egzorcysty z Dębowca Jana Gierlaka spotkała się z ogromnym zainteresowaniem.

Każda z przybyłych osób mogła wynieść cenne rady wskazujące jak nie ulec szatanowi, a także w jaki sposób radzić sobie z pokusami, opętaniem czy dręczeniem diabelskim, i poczuć się umocnioną. Gość spotkania mówiąc w sposób bardzo interesujący, zachęcał, aby podjąć walkę ze złem, które coraz bardziej przybiera na sile. Pomocą winna być fascynacja Bogiem, Jezusem Chrystusem i Ewangelią. Wtedy nasze życie będzie bezpieczne. Zwracał się do zgromadzonych, aby zdali sobie sprawę z istnienia zła osobowego, którego podstawowym źródłem jest szatan, niszczący wszystko co dobre. Ujawnia się szczególnie tam gdzie panuje miłość. Nienawidząc jej, chce za wszelką cenę zniszczyć piękne uczucie, ale również unicestwić człowieka, Boży plan i jego Twórcę. Dlatego bezwzględnie atakuje. Ksiądz Jan prosił, aby nie lekceważyć zła, złego ducha, ale również nie demonizować go. – Nie można popaść w te skrajności. Szatan zawsze rzuca człowieka raz w ogień, raz w wodę. Kiedy człowiek bagatelizuje go, szatan wygrywa. Podobnie dzieje się w sytuacji demonizowania rzeczywistości, gdy widzi się diabła wszędzie – ostrzegał.

Trzeba pamiętać, że poprzez wiarę nieustannie trwamy w Bogu, który daje każdemu swojemu dziecku tchnienie życie, Ducha Świętego. W świecie działa mnóstwo demonów, ale pocieszający jest fakt istnienia ogromnych rzesz Aniołów. Będąc potęgą, chronią nas przed siłami ciemności. Dlatego warto codziennie modlić się do nich. Nasz gość zaznaczał, że modlitwa do Anioła Stróża, „ochroniarza” człowieka, nie jest przeznaczona tylko dla dzieci.

Zwracał uwagę, że złe duchy istnieją w życiu każdego z nas, i trzeba być tego świadomym. Jedną z form ich działania są pokusy. Występują one bardzo często m.in. jako różnego rodzaju niepokoje, stresy. Nie można im jednak ulegać, ale przeciwstawić się. Przekonywał, że walka z nimi jest możliwa do wygrania. Źródłem pokusy nie musi być bezpośrednio zły duch, ale np. rozbudzona w człowieku pożądliwość. Wśród pokus diabelskich, do których należą przede wszystkim pokusy do czynienia zła, sprzeciwienia się Bogu, Jego przykazaniom, prawdzie, dobru, bywają tak natarczywe, że człowiek nie jest w stanie oprzeć się im. W ten sposób diabeł chce zniewolić człowieka, aby nim sterować.

Mówiąc o formach zniewolenia przez złe duchy, ksiądz egzorcysta wskazał na opętanie diabelskie. – Jest to zawładnięcie woli i ciała przez diabła. Do opętania dochodzi w chwili kiedy człowiek będąc wolnym oddaje życie szatanowi, czyli zawiera pakt, cyrograf z diabłem. Człowiek podejmuje taką decyzję często w zamian za stanowisko, pieniądze, ukończenie szkoły, studiów. Osiąga sukcesy, ale do czasu. Później dochodzi do całkowitego zniszczenia takiej osoby. Wielu ludziom wydaje się, że można być bezpiecznym oddając życie szatanowi. Nic bardziej mylnego. Kiedy człowiek zawrze pakt z szatanem, to jest przez niego znienawidzony. Nie ma przyjaźni z diabłem. Szatan jest złem osobowym, wielką nienawiścią, a w piekle panuje totalna samotność – podkreślał.

Znakami wskazującymi na opętanie mogą być m.in. mówienie lub rozumienie języka, którego osoba nigdy nie uczyła się, posiadanie i ujawnianie wiedzy o rzeczach bądź sprawach ukrytych, o których nie mogła dowiedzieć się z żadnego źródła (np. o grzechach modlących się osób), siła fizyczna przekraczająca naturalne właściwości człowieka, a także nagła nienawiść do Boga, Jego słowa, imienia Jezus, Maryi, każdej świętości.

Drugą formą zniewolenia diabelskiego, najbardziej rozpowszechnioną, jest dręczenie. Dzielimy je na obsesyjne i opresyjne. Pierwsze działa na ludzkie myśli, wyobraźnię i uczucia. Myśli (często wulgarne), którymi osoba się brzydzi, odrzuca je, pojawiają się zwłaszcza podczas modlitwy, Eucharystii. Szatan chce, aby człowiek miał z tego powodu poczucie winy, gardził sobą, by zamknął swoje serce na Sakrament pojednania i Boga. Nie poprzestaje jednak na tym, ale niszczy go dalej, jego psychikę, która w konsekwencji wpływa na funkcjonowanie ciała. Pragnie całkowicie zniszczyć człowieka. Ksiądz Jan uspokajał jednak, że dręczenie nie jest grzechem, ale warto ujawniać takie doświadczenia przed spowiednikiem, ponieważ zdemaskowanie złego ducha działającego po kryjomu, osłabia jego siłę. Dręczenie opresyjne wyraża się w działaniu złego ducha na ciało (pojawiają się różne, trudne do zlokalizowania i zdiagnozowania choroby, np. bóle głowy, brzucha) oraz przedmioty martwe i zwierzęta. Wśród przyczyn dręczenia diabelskiego wskazał na długotrwałe, uporczywe trwanie w grzechu ciężkim oraz grzechy przeciw pierwszemu przykazaniu Bożemu (opieranie swojego życia na bożkach, m.in. na filozofiach, zwłaszcza wschodnich, odradzającym się okultyzmie przejawiającym się w wierze w horoskopy, znaki zodiaku, wróżby itp.).

– Pomocą dla osoby opętanej przez szatana jest egzorcyzm liturgiczny, natomiast dla dręczonej – modlitwa o uwolnienie. Osoba dręczona musi przede wszystkim wyrażać wolę odwrócenia się od zła i musi walczyć. Modlitwa o uwolnienie jest wsparciem, a Różaniec ma moc egzorcyzmu. Trzeba przystępować do Sakramentu pojednania, przyjmować Komunię Świętą, i w każdej chwili pamiętać o modlitwie uwielbienia Pana Boga, oddawaniu chwały Jezusowi Chrystusowi. Każda modlitwa odmawiana z wiarą posiada wielką moc. Jeśli zły duch dręczy mnie, to muszę żyć tak, aby zadręczyć jego – skonkludował nasz gość.

Podczas wtorkowego spotkania można było nabyć książkę pt. „Zobaczyłem twarz diabła” autorstwa księdza egzorcysty Mariana Matusika.
Katecheza została nagrana i można jej posłuchać pod linkiem:  „Zobaczyłem twarz diabła”

autor: o. W