„Dowody zmartwychwstania Jezusa” – to temat kolejnej katechezy audiowizualnej w Bazylice OO. Bernardynów w Rzeszowie.
Gość spotkania Grzegorz Górny, autor książek o tematyce religijnej, były redaktor naczelny „Frondy” w sposób bardzo interesujący mówił o materialnych dowodach męki i śmierci Chrystusa, a odpowiadając na zadawane pytania w drugiej części, wyjaśniał wątpliwości związane z poruszaną problematyką.

Przez dwa lata wraz z fotografem Januszem Rosikoniem podróżowali po świecie w poszukiwaniu materialnych śladów po Jezusie z Nazaretu. Interesowały ich szczególnie trzy zagadnienia: czy pozostały jakiekolwiek materialne ślady po Jezusie z Nazaretu, czy teksty napisane przez Ewangelistów o Jezusie są zgodne z pozostałościami materialnymi, i czy na podstawie istniejących śladów można stwierdzić, że Jezus był Kimś więcej niż tylko człowiekiem. Po spotkaniach z wybitnymi naukowcami z całego świata uzyskali twierdzącą odpowiedź na powyższe pytania. Owocem ich pracy stała się książka pt. „Świadkowie tajemnicy. Śledztwo w sprawie relikwii Chrystusowych”.

Gość katechezy podkreślił, że 2000 lat temu w Jerozolimie dokonano zbrodni, po której pozostały materialne ślady w postaci Chrystusowych relikwii. W celu ich zbadania powstało na świecie (m.in. w hiszpańskiej Walencji i Paryżu) kilka naukowych zespołów „śledczych”. Pierwszą badaną relikwią była tunika z Argenteuil pod Paryżem. – Jest to suknia bez szwów, którą Jezus miał na sobie w drodze na Golgotę, a kaci rzucali o nią losy podczas kaźni. Obecnie znajduje się w Bazylice w Argenteuil. Informacje o tej szacie pojawiają się nagle w dwunastym wieku. Podczas remontu świątyni znaleziono zamurowaną w skrytce w ścianie tunikę wraz z dwoma listami. Napisano w nich, że jest to suknia, którą Jezus miał na sobie w czasie kaźni. Początkowo sądzono, że to tylko legenda – mówił Grzegorz Górny.
Na potwierdzenie tego faktu przybliżył wnioski uzyskane po przeprowadzeniu bardzo dokładnych badań przez naukowców z Paryża, członków Akademii Francuskiej, na czele z wybitnym, światowej sławy francuskim genetykiem prof. Gerardem Lucotte. Badając tunikę, stwierdzili, że wykonana została na krosnach jakich używano w czasach Chrystusa na Bliskim Wschodzie. Splot włókna szaty i barwnik są takie same jak te, których używano w Basenie Morza Śródziemnego na początku naszej ery. Na tkaninie znaleziono również 40 pyłków roślin należących do flory śródziemnomorskiej. 3 z nich (kwitnące na wiosnę) występują tylko na terenie Ziemi Świętej, wokół Jerozolimy. Tak dokładne badania, które można było przeprowadzić dopiero w XX wieku, wykluczają podejrzenie ewentualnego wcześniejszego fałszerstwa (nie istniały narzędzia, które umożliwiłyby analizę pyłków).

Współczesna nauka pozwoliła także na zbadanie krwi znajdującej się na tunice. Okazało się, że jest taka sama jak na Całunie Turyńskim czy innych relikwiach Chrystusowych, i należy do najbardziej rozpowszechnionych wśród Żydów na Bliskim Wschodzie. Zakrwawiona zaś szata świadczy o tym, iż nosił ją człowiek, którego ciało było zmasakrowane.
– Czerwone krwinki znalezione na tunice były zdeformowane, co dowodzi, że nosząca ją osobę poddawano długotrwałym torturom (tylko wtedy następuje deformacja erytrocytów). Odkryte również na odzieży niektóre erytrocyty strukturalnie połączone z kryształkami mocznika wskazują, że właściciel tuniki chorował na rzadko spotykaną chorobę zwaną hematidrosis, polegającą na poceniu się krwią. Choroba ta dotyka tylko ludzi, którzy przeżywają traumatyczne doświadczenie związane najczęściej ze strachem przed śmiercią – wyjaśniał gość spotkania.
Fakt ten odpowiada opisom zawartym w Ewangelii św. Łukasza, według której Jezus modląc się w Ogrójcu pocił się krwią.
Powyższe odkrycia pozwoliły naukowcom stwierdzić, że tunika z Argenteuil jest autentyczną szatą, którą Jezus miał na sobie podczas drogi na Golgotę.

Badając natomiast Całun Turyński (najbardziej gruntownie i wnikliwie przebadany przedmiot na świecie), naukowcy zapewniają, że jest on świadectwem Męki i Śmierci Jezusa. Odzwierciedla bowiem całą drogę na Golgotę, i złożenie do grobu. Doszli oni do wniosku, że owinięty nim człowiek żył znacznie dłużej niż wytrzymałby przeciętny człowiek poddany torturom trwającym 18 godzin. Odkrycie naukowców (podczas badań część z nich nawróciła się) potwierdza zatem prawdę wiary głoszącą, że Chrystus był Bogiem. Mimo trwających wiele lat badań, nie potrafią znaleźć odpowiedzi na wiele nurtujących ich pytań. Podobne trudności sprawia naukowcom także tzw. Chusta Weroniki (jest to jedynie określenie chusty z grobu Jezusa; imię „Weronika” bowiem pochodzi od łacińsko-greckiej zbitki „vera eikon” oznaczającej „prawdziwy obraz”). Nie są w stanie odpowiedzieć zwłaszcza na pytanie w jaki sposób powstał wizerunek. – Obraz jest utrwalony na bisiorze, najdroższej tkaninie Starożytnego Wschodu, uzyskiwanej z muszli małż morskich. Bisior posiada właściwości, które nie pozwalają niczego na nim namalować (farba spływa po nim podobnie jak po morskiej muszli). Mimo to, na chuście został utrwalony wizerunek twarzy Jezusa. Na świecie nie ma żadnego materiału z bisioru z jakimkolwiek namalowanym obrazem – zapewnia Grzegorz Górny.
Naukowcy wskazali na wspólne cechy Całunu Turyńskiego i Chusty z Manoppello. Oblicza Chrystusa odbite na nich są do siebie bardzo podobne (zarówno anatomiczne cechy twarzy, jak i ślady ran; występują tylko nieznaczne różnice).
To zaledwie kilka materialnych dowodów świadczących o męce i śmierci Jezusa przedstawionych przez Grzegorza Górnego w czasie katechezy.

Przybliżył on również niektóre zagadnienia ze swojej drugiej książki zatytułowanej „Dowody tajemnicy. Śledztwo w sprawie zjawisk nadprzyrodzonych”. Jej pomysł narodził się w Turynie. Autora zainteresowały zjawiska, w których nauka łączy się z religią. Jednym z nich jest Cud Eucharystyczny w Lanciano mający miejsce w VIII wieku. Po dokładnych badaniach okazało się, że jest to fragment mięśnia sercowego znajdującego się w agonii. Podobne zjawiska odnotowano także w wielu innych miejscach na świecie, ostatnio w Sokółce.

Po zakończeniu spotkania można było kupić książki Grzegorza Górnego z autografem poświęcone omawianej tematyce.

„Dowody zmartwychwstania Jezusa” – Gdy klikniesz na ten link, to znajdziesz zapis katechezy na portalu żywawiara.pl

autor: o. W

Zdjęcia: Piotr Szobak