Gość dzisiejszej katechezy audiowizualnej, jest dowodem na Bożą Miłość. Dziś czterdziestoparoletni Andrzej Sowa, z zawodu pedagog zajmujący się profilaktyką uzależnień, rozpowszechnia swój program autorski w szkołach. Ale jego życie nie było proste… Zanim doszedł do stabilizacji, jaką daje: praca, żona, dzieci, spełniające się marzenia i poczucie szczęścia, był na życiowym dnie. W przełomowym momencie, w wieku 13 lat zaczął go wciągać dorosły świat, sięgnął po papierosy, alkohol, pornografię. Już w liceum zachłyśnięty ideologią punkową rozwijał swą przedsiębiorczość hodując marihuanę i wspomagając nią swą muzyczną twórczość.

W owym czasie wydawało mu się, że żyje pełnią życia, otaczając się imprezującym środowiskiem. Pogłębiał się jego konflikt z rodzicami, wyrzucony ze szkoły wyprowadził się z domu i pomieszkując u kolegów prowadził rockendrollowe życie. Założył punkrockowy zespół, który przyniósł mu chwilę sławy po wygraniu nagrody publiczności w Jarocinie w 1990r. Na tym etapie Pan Bóg będący wyrzutem sumienia był mu zupełnie niepotrzebny.   Szukając ciągle nowych wrażeń wspomagał się wszelkimi używkami, aż wreszcie uzależnił się od heroiny. Wszedł na drogę przestępstwa i był zdolny do wszystkiego, aby ją zdobyć. Po dekadzie ćpania był bezdomnym, poszukiwanym przez policję, wycieńczonym wrakiem człowieka, który sypiając w piwnicy stanowi pożywkę dla szczurów. Zdał sobie sprawę, że wyznawana przez niego ideologia doprowadziła go do śmierci duchowej i fizycznej.

Moment beznadziei i ciemności został przecięty spotkaniem z koleżanką, która zabrała go do siebie, odwszawiła, podleczyła rany, odkarmiła i pod pretekstem imprezy ze znajomymi z Jarocina, zabrała na rekolekcje. Mimo jego sprzeciwów przeżył niepojęte dla niego doświadczenie i już nic w jego życiu nie było takie samo. Odbył oczyszczającą spowiedź i doświadczył działania modlitwy o uzdrowienie. Zaczął rozumieć, że Jezus w pięć minut wyrwał go z jedenastoletniej narkomanii, zmył grzechy, wybaczył bunt przeciw Jego miłości i ukazał jak bardzo go kocha. Z czasem uzdrowione zostały relacje z rodzicami; ojciec po latach powiedział, że go kocha.

Czytania jak i przesłanie katechezy pokazały nam jak ważne jest pielęgnowanie relacji z Ojcem w Niebie. Doświadczanie tej relacji przenosi się na przeżywanie relacji z ojcem ziemskim i rodziną poprzez okazywanie miłości dzieciom, ustanowienie priorytetu relacji rodzinnych ponad działania i relacje we Wspólnocie.

Relacje z tego wydarzenia możesz przeczytać tutaj.
Wszystkie zdjęcia ze spotkania możesz zobaczyć tutaj.

autor: Justyna Haber