W dniach 25 – 26 października 2014 gościliśmy diakonię modlitwy tańcem ze Wspólnoty Mocni w Duchu, którzy poprowadzili dla nas warsztaty uwielbienia Boga tańcem.

Był to czas radosnego poznawania nowego sposobu modlitwy – poprzez ruch i taniec. Gestami ciałem również możemy się modlić, uwielbiać Boga, oddawać Mu chwałę.

W sobotę wieczorem uczestniczyliśmy wraz z Ruchem Focolare na Mszy Świętej, której przewodniczył ks. bp Jan Wątroba wraz z kapłanami ks. Marcinem Szopińskim,o. Januszem Furtakiem i ks. Łukaszem Rygiel (z diecezji przemyskiej).

Ks. Marcin witając bp. Jana przedstawił mu nas: Wspólnotę Miriam Matki Bożej Rzeszowskiej oraz Ruch Focolare – jako dwie wspólnoty modlitewno – formacyjne, które systematycznie spotykają się w Domu Diecezjalnym Tabor, a których pasterzem jest właśnie ks. Marcin.

Msza Święta była ubogacona pieśniami przez naszą diakonię uwielbienia oraz modlitwą tańcem przez uczestników warsztatów.

Ks. Biskup skierował do nas piękne słowa: „Jesteście radością kościoła rzeszowskiego”.

Mówił: „Każdemu z was została dana łaska według daru Bożego. Największą łaską jest zbawienie. Inne dary otrzymaliśmy już na chrzcie świętym. Każdy dar jest dany do budowania ciała Chrystusowego, którym jest Kościół, dla dobra wspólnoty. Dziś dziękujemy Bogu, że zaprosił nas do wspólnot: Focolari i Odnowy, bo wspólnota jest również wielką łaską. Bóg czeka na owoce i o tym jest dzisiejsza Ewangelia.

Bóg kocha miłością cierpliwą, kocha i umie czekać. Rozdaje dary i czeka, aż one wydadzą plon. Ucieszmy się owocami Jego łaski i naszej współpracy, tak jak rolnik z owoców, które zbiera. Bo gdy oczekuje się owoców i potem je się zbiera – to jest radość. Brak owoców – to zawód i smutek W dzisiejszej przypowieści nawet złość, bo gospodarz nakazuje rolnikowi wyciąć drzewo, które nie przynosi owoców.

Człowiek jest powołany do czynienia dobra. Nie tylko do unikania zła – wyrywania kąkolu. Bóg czeka na dobro i na powiększanie obszarów dobra wokół nas.

W kościele ewangelickim w Krakowie na ul. Grockiej jest napis w jerzyku łacińskim: „Na próżno żyje ten, kto jest nikomu niepotrzebny”. Życie nieużyteczne, jak nieurodzajnej figi jest życiem straconym. A Pan czeka ciągle. Zna nas. Wie, że dziś nie jesteśmy wstanie przynosić owoców, więc czeka cierpliwie, bo Jezus wstawia się za nieurodzajną figą. Pokazując swoje rany, przebity bok, mówi: „poczekaj, ja popracuję jeszcze nad nim, okopię go, obłożę nawozem”. Wstawia się za nami. W obronie posyła Pocieszyciela, Obrońcę, Adwokata, Parakleta, by dać szansę i skłonić do nawrócenia. Ale jeśli się nie nawrócimy, zostaniemy ścięci jak nieurodzajna figa.

Bóg posyła nam również Matkę Najświętszą, która jest po naszej stronie i cieszy się, że Pan jest tak cierpliwy dla nas. Miłość cierpliwa jest. I my nie możemy inaczej. Musimy mieć w sobie dużo cierpliwości i wyrozumiałości. Musimy dać szansę drugiemu człowiekowi. Ten kto mnie irytuje, złości, denerwuje – to ten, który mnie obkopuje i obsypuje nawozem, bo uczy cierpliwości, jak ogrodnika z przypowieści. Poczytujmy sobie więc to też jako łaskę.

Biskup na koniec kazania pobłogosławił nam na dalszy czas rekolekcji uwielbiana Pana w radości i tańcu.

Zdjęcia z warsztatów uwielbienia Boga tańcem możecie zobaczyć tutaj