Wieczory_charyzmatyczne_V_n

W październikowy Wieczór Charyzmatyczny wysłuchaliśmy krótkiej konferencji ks. Grzegorza Kota, diecezjalnego prekursora Wieczorów Uwielbienia, który przypomniał, że największe uwielbienie Pana Jezusa dzieje się kiedy Jezus jest obecny w Eucharystii. W godzinie uwielbienia Syna Bożego, odczuwając sercem, umysłem i duszą, zostajemy przemienieni.

Eucharystię celebrował ks. Marcin Szopiński – Pasterz naszej Wspólnoty, który podczas homilii zapytał: czy tak jak pokolenie jakubowe z gorliwością szukam oblicza Boga? Przywołując słowa psalmu „Oto lud wierny, szukający Boga” (Ps 24 (23), 1-2. 3-4ab. 5-6), zadaje pytanie, czy z taką samą determinacją szukam Bożego oblicza w moim życiu i w drugim człowieku?

Rozważając słowa św. Pawła, czy żyję w kategoriach ciała czy w kategoriach ducha, obnażamy prawdę o nas samych „Jeżeli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy.” (Rz 8, 9). Jezus przychodzi z dobrą nowiną, mówiąc przez św. Pawła, że „Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha.” (Rz 8, 11). To słowo wymaga od nas zasadniczego kroku nawrócenia i do tego wzywa nas i dzisiejsza ewangeliczna przypowieść o drzewie. Smutnym jest obraz, jeśli przychodzi ogrodnik i widzi, że moje życie nie przynosi owoców, chce wyciąć drzewo mojego życia, ale Jezus Chrystus, który się nim opiekuje, wstawia się za mną i mówi dajmy mu jeszcze szansę, „jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc.” (Łk 13, 8-9).

Wykorzystując pokładaną w nas ufność i miłość miłosierną, nawracajmy się, żyjąc według ducha, porzucając kłótnie i zawiść. Bądźmy znakiem sprzeciwu dla żyjących według ciała, abyśmy, za rok słysząc tą samą Ewangelię, uwielbiali Boga za owoce, które przez ten rok zdziałał w naszym życiu.

Po Mszy Świętej wychwalaliśmy naszego Pana, który, będąc przed nami w Najświętszym Sakramencie, promieniał również w naszych sercach. Bóg Miłości Miłosiernej chce nam pokazać prawdę i usunąć to wszystko co przeszkadza nam w owocowaniu. Stawaliśmy przed Panem oddając Mu każdy grzech, to z czym sobie nie radzimy. Dziękowaliśmy za wszystko i uwielbialiśmy Mesjasza w tym stanie w jakim byliśmy, bo On jest najlepszym lekarstwem duszy i ciała, jest antybiotykiem, który wypełnia naszą nędzę swoją miłością, abyśmy mogli uwielbiać Go całym sobą.

„Ja mimo to w Panu będę się radować,
weselić się będę w Bogu, moim Zbawicielu.
Pan Bóg – moja siła”
(Ha 3, 18-19)

Gdy w bliskości Pan Jezus  przechodził się pośród nas, zapatrzeni trwaliśmy w uwielbieniu, po czym przyjęliśmy Boże Błogosławieństwo i wychwalaliśmy Pana pieśnią.

Zdjęcia ze spotkania możesz zobaczyć tutaj.
Relacje z tego wydarzenia możesz przeczytać tutaj.


autor: Justyna H.
fot. Alicja C.

v wch.jpg -  v wch 1.jpg -  v wch 2 - Kopia.jpg -  v wch 3 - Kopia.jpg -  v wch 4 - Kopia.jpg -  v wch 5 - Kopia.jpg -  v wch 6 - Kopia.jpg -  v wch 7 - Kopia.jpg -  v wch 8 - Kopia.jpg -  v wch 9 - Kopia.jpg -  v wch10.jpg -  v wch11.jpg -