Dzisiejsze spotkanie modlitewne prowadziła Wiesia. O oprawę muzyczną zatroszczył się Bogdan. Wielbiliśmy Boga w modlitwie i śpiewie zwracając się do Niego również z prośbami i podziękowaniami. Jednak tym razem nie wszystko szło tak dobrze jak zawsze. Siedliśmy więc w okręgu i każdy mógł się wypowiedzieć o swych odczuciach i spostrzeżeniach z przebiegu modlitwy. A oto wnioski.

Należy nawzajem się słuchać, jesteśmy wspólnotą, czyli jednością.

Za przebieg modlitwy zawsze odpowiedzialne są konkretne osoby i to one ją prowadzą, nadają odpowiedni kierunek i dbają o ład. Odpowiedzialny za modlitwę zaczyna ją, prowadzi i kończy.

Pamiętajmy, że pieśni mają rytm:)

Modlitwa wspólnotowa nie musi być ciągła, w jej trakcie – szczególnie w modlitwie uwielbienia – powinno być miejsce na dłuższą przerwę, ciszę, wówczas możemy zobaczyć lub usłyszeć, co Bóg chce nam powiedzieć lub pokazać.

Mając na względzie wszystkie powyższe uwagi pomodliliśmy się raz jeszcze zawierzając się Świętemu Pawłowi, człowiekowi nieustannej i żarliwej modlitwy. Abyśmy nie zapominali i nie mieli wątpliwości, Jezus przypomina: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (J 11, 25).

Na koniec nasza liderka Basia podzieliła się swym świadectwem i podziękowała za modlitwę, o którą prosiła jakiś czas temu.

AW