„Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby nikt, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności.” (J 12, 46)

Ewangelia z dnia:  J 12, 44-50

Każdy człowiek potrzebuje światła. Nasz organizm nie może dobrze funkcjonować jeśli go zabraknie. Gdy świeci słońce, czujemy się lepiej. Wielu z nas lubi się także opalać.

Jak chcemy się poopalać duchowo to musimy stanąć przed Jezusem w Najświętszym Sakramencie, który (jak sam mówi) jest Światłem zesłanym na ziemię.

Kiedyś kościoły budowano w kierunku wschodnim – to ze wschodu przychodził Chrystus, który dawał nowy poranek. Nowy poranek, daje nam nadzieję na to, że będzie lepiej.

Jeśli czujesz, że coś jest nie tak, że nie widzisz Jezusa, to idź tam, gdzie Go na pewno zobaczysz – na adorację. Jeśli twoje życie jest na zakręcie, idź na mszę, by spotkać się ze światłem, które rozświetli drogę.

Popatrzmy na Maryję. Matka Boża przez ponad trzydzieści lat mogła oglądać Jezusa – ten Najświętszy Sakrament. Być blisko i doświadczać jego światła.

To bardzo ważne, by znaleźć czas dla Jezusa, czas na adorację. Tak jak potrzebujemy słońca w codziennym życiu, tak i potrzebujemy spotkania naszego Pana – Światła, którym On sam jest.


15 maja 2019 r. (środa) Eucharystia i modlitwa różańcowa
Eucharystię odprawił: ks. Damian Ziemba – Pasterz Wspólnoty

Zdjęcie w nagłówku: Maxime Bhm na Unsplash