Wspólnotowa Pielgrzymka do Kalwarii Pacławskiej

1 października 2019

Piękna wrześniowa sobota była dniem w którym udaliśmy się do Sanktuarium Matki Bożej na Kalwarii Pacławskiej.

Ten powstały pod koniec XVII wieku klasztor, a założony z inicjatywy ówczesnego wojewody podolskiego , kasztelana lwowskiego Andrzeja Maksymiliana Fredry, został wzniesiony na wzgórzu, które przypomina nieco swoja budową Jerozolimę i jej wzniesienia. Tym samym każdy pielgrzym może się w niej poczuć prawie tak, jakby chodził ścieżkami po których w świętym mieście stąpał Jezus Chrystus. I my na wzór naszego Zbawiciela udaliśmy się pod tron Jego Matki Maryi, żeby tam prosić o potrzebne łaski na cały rok formacyjny dla naszych dwóch Wspólnot Emaus z parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Rzeszowie i Miriam z DD Tabor. Był to piękny czas modlitwy, zadumy, ale także radości i wspólnej zabawy.

Dzień rozpoczęliśmy od Mszy Świętej sprawowanej przed cudownym obrazem Najświętszej Panienki Kalwaryjskiej. Nasz pasterz, ksiądz Damian Ziemba zachęcał w trakcie homilii, aby uczyć się na wzór apostołów, być wiernym Maryi i powierzać jej swoje trudne sprawy, które Ona zanosi wprost pod tron Swojego Syna. Matka Boża Kalwaryjska to Matka Cierpliwie Słuchająca, dzięki której przez wiele lat w sanktuarium dokonało się wiele cudów o czym zapewniał nas także jeden z braci franciszkanów, który przybliżył nam nieco historie tego miejsca. Kalwaria to również miejsce odwiedzane przez wielu błogosławionych i świętych: Św. Maksymiliana Kolbe, Św. Jana Pawła II, bł. franciszkanów męczenników- Zbigniewa Strzałkowskiego i Michała Tomaszka. Opinią świętości otoczony jest także sługa Boży ojciec Wenanty Katarzyniec, do którego grobu już dziś wierni przynoszą swoje prośby i modlitwy.

Po mszy udaliśmy się na Drogę Krzyżowa Dróżkami Meki Pańskiej. W milczeniu i trudzie przemierzaliśmy ten szlak oddając Bogu wszystkie nasze sprawy. Ksiądz Damian uświadomił nam, a jednocześnie zapytał czym dla każdego z nas jest Krzyż? Czy jest znakiem przynależności i zbawienia czy tylko mody? Warto wciąż zadawać sobie to pytanie.

W drodze powrotnej udaliśmy się do Myczkowiec, gdzie zwiedziliśmy przepiękny ogród biblijny. To była prawdziwa katecheza o biblijnej historii naszego zbawienia. W Kościele NMP Królowej i Matki Pięknej Miłości adorowaliśmy Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Był to czas w którym każdy mógł po raz kolejny patrzeć na Jezusa i uczyć się od niego miłości, wierności, oddania, oraz umiejętności przyjmowania takiej wolności jaką Chrystus chce dawać każdemu z nas, wolności w Nim i z Nim.
Ostatnim punktem programu było ognisko z przepyszną kiełbasą przygotowaną przez naszą wspólnotową koleżankę. Zabawie, tańcom, wspólnym rozmową nie było końca. Dobrze być razem.

Chwała Panu i Jego Matce Maryi za ten cudowny czas.

Fotografia: Alicja Cyrnek

Znajdź nas na Facebooku Oglądaj co robimy na Instagramie

Nasza strona używa ciasteczek (pliki cookies), które umożliwiają nam udoskonalać stronę. Dowiedz się więcej

Czy wyrażasz na to zgodę?

Nasza strona używa ciasteczek (pliki cookies), które umożliwiają nam udoskonalać stronę. Dowiedz się więcej

Czy wyrażasz na to zgodę?

Scroll Up